BIP

Dziennik elektroniczny

Zrealizowane projekty unijne

Licznik odwiedzin

Naszą witrynę przegląda teraz 4 gości 


Designed by:

Pracowali – Pojechali (KAZIMIERZ DOLNY)
wtorek, 15 maja 2018 18:49

W czasie kiermaszu wielkanocnego zuchy oczywiście przy pomocy niezawodnych rodziców zapracowały na tegoroczną wycieczkę.  12 maja 2018 r. w piękną, słoneczną sobotę zuchy wraz z rodzicami wyruszyły do malowniczego i urokliwego Kazimierza Dolnego. Pierwszym miejscem, do którego dotarliśmy był Wąwóz Korzeniowy Dół. Jak sama nazwa wskazuje, główną atrakcją wąwozu są odsłonięte w wyniku erozji wodnej korzenie starych drzew i krzewów. Bardzo przyjemnie było nam wędrować w słoneczny i ciepły dzień tym zacienionym wąwozem i podziwiać cuda natury stworzone przez plątaninę korzeni, a nad głową mieć zadaszenie z liści chroniących przed gorącem.

Korzenie tworzą tam różne przedziwne kształty i formy zmuszając naszą wyobraźnię do szukania podobieństw do zwierząt, węży, smoków czy postaci z baśni. Każdy może wyobrazić sobie coś innego. Odwiedziliśmy również stary cmentarz żydowski z zachowanymi kilkunastoma nagrobkami oraz ścianę płaczu wykonaną z wmurowanych macew grobowych. Pani przewodnik przybliżyła nam nie tylko historię związaną z cmentarzem, ale również z losem Żydów mieszkających w Kazimierzu w okresie II wojny światowej. Miejsce to skłoniło nas do refleksji i miało dla nas dużą wartość edukacyjną. Góra Trzech Krzyży to jedna z najważniejszych atrakcji turystycznych i obowiązkowy punkt zwiedzania Kazimierza Dolnego. Roztacza się stąd najwspanialszy widok na zabytkowe miasteczko, jego malownicze okolice. W 1708 roku mieszkańcy parafii ustawili na tym wzniesieniu trzy drewniane krzyże, upamiętniające liczne ofiary epidemii cholery, która spustoszyła miasteczko w czasie wojny północnej. Krzyże stanowiły “zadośćuczynienie Bogu za grzechy mieszkańców”, które rzekomo przywiodły zarazę, a jednocześnie strzegły – i ponoć strzegą do dziś – Kazimierz Dolny przed podobną klęską.  W trakcie wspinaczki, poprzez gałęzie drzew można dostrzec wieżę kościoła farnego i  ruiny kazimierskiego Zamku.   Ze szczytu Góry Trzech Krzyży roztacza się imponująca panorama. Widać stąd również drugi brzeg Wisły i majestatyczne ruiny zamku w Janowcu.  Po zejściu z Góry Trzech Krzyży udaliśmy się do kościoła farny św. Jana Chrzciciela i św. Bartłomieja, który został ufundowany przez Kazimierza Wielkiego ok. 1325 roku. Podziwialiśmy piękny wystrój kościoła z ołtarzem przedstawiającym sceną męczeństwa św. Bartłomieja oraz najstarsze, kompletne organy w Polsce, używane nadal podczas koncertów.  Podczas wędrówki w kierunku rynku, poznaliśmy legendę o psie Kwadracie i oczywiście każdy musiał go pogłaskać na szczęście. A rynek kazimierski jest po prostu przepiękny ze starymi malowniczymi kamieniczkami oraz zabytkową studnią pośrodku. Do zdjęcia przy studni pozował z nami nawet Kubuś Puchatek. Obowiązkowo musieliśmy spróbować słynnych regionalnych cebularzy oraz kupić kazimierskiego koguta z ciasta. Na zakończenie naszej wyprawy udaliśmy się w rejs statkiem pasażerskim po Wiśle. To był cudowny i bajkowy rejs, piękne widoki, mewy fruwające nad naszymi głowami i chłodny wietrzyk od wody sprawił, że czuliśmy się po prostu wspaniale. Po rejsie ostatnie pożegnanie z kazimierskim rynkiem, zakupy pamiątek i powrót do domu. Zuchy serdecznie dziękują pani B. Skrzypek, J. Wójcik i kochanym rodzicom za opiekę, a panu kierowcy D. Opoździe za bezpieczna drogę. Słowa podziękowania należą się również pani przewodnik Dorocie Opolskiej. Zuchy i rodzice zgodnie stwierdzili, że wycieczka była wspaniała i jeszcze raz musimy wrócić do Kazimierza Dolnego.